Czym jest hemp i czy jest eco friendly?

Moc i trwałość konopi

Kiedy myślisz o konopiach, możesz wyobrazić sobie liście marihuany lub niefortunnie wyglądającą biżuterię, która pojawiła się w latach 70., a następnie w latach 90. Istnieje wiele błędnych przekonań na temat uprawy i powiązanych z nią produktów – głównie tego, że konopie mogą wywołać haj.

„Konopie są szanowane przez rolników jako roślina najłatwiejsza w uprawie, niewymagająca najlepszej gleby, ale potrzebująca słońca oraz stosunkowo niewiele uprawowej pielęgnacji”.

Ale chociaż hemp – bo tak brzmi anglojęzyczna nazwa konopi siewnej – jest specyficzną formą gatunku rośliny Cannabis sativa L. i istnieją wizualne podobieństwa między konopiami a marihuaną, oba są wykorzystywane do bardzo różnych celów. Co najważniejsze, konopie siewne lub przemysłowe muszą zawierać mniej niż 0,3% THC (marihuana ma około 20 procent) – więc paląc hemp nie ma mowy haju.

Współcześnie hemp służy również do produkcji żywności, słodyczy, leków (medyczne konopie), kosmetyków z hempu i suplementów diety takich jak olej CBD czy kapsułki konopne z kannabinoidami o właściwościach prozdrowotnych stosowanych w licznych przypadkach nawet bardzo trudnych zaburzeń funkcjonowania organizmu i chorób. Stosują ja osoby chore na neuropatię, a maści konopne CBD są doskonałym środkiem łagodzącym objawy łuszczycy oraz w trakcie leczenia uszkodzeń mechanicznych i stanów zapalnych stawów.

Czy hemp jest eco friendly?

Konopie miały sporo wyzwań i nieporozumień, ale korzyści wydają się świecić przez cały dym i lustra (gra słów nie zamierzona). Po pierwsze, uprawa jest szanowana przez rolników jako „roślina najłatwiejsza w uprawie, wymagająca gleby i słońca oraz niewiele innej pielęgnacji”. Nie wymaga też pestycydów, ponieważ sam w sobie jest naturalnie podobny do chwastów, chociaż płodozmian jest niezbędny, aby odeprzeć pleśń i szkodniki. Konopie dają również wysokie plony, ponieważ są tak szybko rosnące. Można go upakować blisko siebie, zajmując znacznie mniejszą powierzchnię niż inne uprawy.

„Hemp wymaga znacznie mniej wody niż jej poprzedni konkurent w produkcji ubrań – bawełna”.

Już samo to czyni hemp vel konopie całkowicie eco friendly. Z całą pewnością dużo bardziej niż masowo i przemysłowo stosowane materiały do produkcji ubrań dla blisko 8 miliardów ludzi na ziemi.

„Konopie faktycznie pochłaniają CO2, gdy rośnie w naturalnej fotosyntezie, co sprawia, że od samego początku są ujemne pod względem emisji dwutlenku węgla”, donosi Huffington Post. I był nawet „używany w Czarnobylu do nieszkodliwego wydobywania toksyn i zanieczyszczeń z gleby i wód gruntowych”.

Konopie wymagają znacznie mniej wody niż jej poprzedni konkurent, bawełna. Chociaż niestety zdarzają się przypadki, w których niewykorzystane konopie żniwne są spalane, roślina jest w innym przypadku częścią procesu bezodpadowego.

Jak powstają produkty dzieli typowy cykl produkcyjny, opisując sposób wykorzystania każdej części zakładu:

Podczas przetwarzania włókien włókno rdzenia jest oszczędzane i zwykle wykorzystywane do produkcji papieru, ściółki dla koni lub materiałów budowlanych. Większość producentów konopi poddaje recyklingowi włókno rdzenia, usuwając kurz, a następnie belowając i pakując. Pył można sprasować w pelet używany jako paliwo. Brud i małe wióry rdzenia są również wykorzystywane jako wysoko odżywczy dodatek do gleby.

W mojej ocenie nie potrzebujemy nic więcej by uznać współczesny hemp za materiał w 100% eco friendly.

Hemp czyli przemysłowa ewolucja

Dziś uważamy, że stosowanie hempu jest bardzo nowoczesne i prawdopodobnie związane z ostatnimi przepisami lub zmianami norm społecznych; jednak roślina ma znacznie starszą historię pochodzenia. Jedna z gazet MIT stwierdziła w 2000 roku, że konopie „były prawdopodobnie najwcześniejszą rośliną uprawianą na włókno tekstylne”.

Użytkowanie tej rośliny sięga 8000 lat p.n.e., a Chiny były prawdopodobnie pierwszym krajem, który skorzystał z wielu korzyści płynących z uprawy, w tym z produkcji papieru i tekstyliów. Wydaje się, że kraj ten ma najdłuższą ciągłą historię uprawy konopi, a następnie Francja, Hiszpania, Chile i Rosja.

W średniowieczu konopie stały się cenną rośliną uprawną wykorzystywaną do produkcji papieru, żywności, tekstyliów i nie tylko. Stanowiły też podstawę produkcji ówczesnych leków, a hemp był szeroko stosowany w ziołolecznictwie jako bardzo skuteczne remedium.

W średniowieczu konopie stały się cenną rośliną uprawną wykorzystywaną do produkcji papieru, żywności, tekstyliów i nie tylko. Trzy razy mocniejsze niż bawełna i odporne na słoną wodę statki stały się zależne od upraw, aby stworzyć trwałe statki dla Wikingów i im podobnych. Konopie zaczęły rozprzestrzeniać się na całym świecie i ostatecznie były uprawiane w każdym stanie USA. Dopóki nie przyćmiła go bawełna. Ze względu na wynalezienie mechanicznego ginu bawełnianego pod koniec XVIII wieku, konopiom trudno było grać w tę samą grę.

Dlaczego przestaliśmy używać konopi?

Przed ropą naftową preferowaną alternatywą dla biopaliw był hemp. Ale został zepchnięty z centrum uwagi przez XX-wieczną propagandę, gdy firmy powiązane z nowymi syntetycznymi tekstyliami na bazie ropy naftowej, takie jak DuPont (amerykański konglomerat) i wiele innych potężnych grup, uznały konopie za zagrożenie dla swoich firm i zaczęły lobbować przeciwko temu.

W 1937 r. odmiana Cannabis sativa L. była bliska stania się niezwykle cenną uprawą, ale została szybko zmniejszona przez uchwalenie zaporowych przepisów podatkowych. Gwóźdź do trumny pojawił się we wrześniu tego samego roku, kiedy produkcja konopi została całkowicie zakazana w Stanach Zjednoczonych.

Wkrótce potem rząd kanadyjski poszedł w jego ślady i zabronił produkcji zgodnie z ustawą o opium i narkotykach z 1 sierpnia 1938 r. Eksperci z Purehemp doskonale wyrazili ironiczną i niefortunną naturę tego XX-wiecznego zwrotu wydarzeń:

„Konopie, które historycznie miały ponad 25 000 różnorodnych zastosowań, od farb, tuszy drukarskich, lakierów, papieru, dokumentów rządowych, banknotów, żywności, tekstyliów (oryginalne dżinsy „Levi’s” były wykonane z tkaniny konopnej), płótna (wykorzystano płótna artystów przez wielkich mistrzów) i materiałów budowlanych, nadal pozostaje zakazany w tym kraju, którego Deklaracja Niepodległości została napisana na papierze konopnym.”

Konopie przeżywały ostatnią burzę podczas II wojny światowej, kiedy „kampania USDA Hemp for Victory skutecznie przekonała hodowców do ponownego przyjęcia konopi”. Chwila nie trwała długo, bo gdy skończyła się wojna, pojawił się popyt na niegdyś popularne zbiory. Dotychczasowy zakaz uprawy tej rośliny pozostał i powstrzymywał Amerykanów przed produkcją konopi w kraju. Aby jeszcze bardziej zaszkodzić sytuacji i roślinie w roku 1970 konopie zostały sklasyfikowane jako nielegalny narkotyk według harmonogramu 1 przez Ustawę o substancjach kontrolowanych. Ta nowa klasyfikacja narzuciła surowe przepisy dotyczące zbioru konopi przemysłowych. W Europie stało się podobnie i to na wiele lat.

Hemp: nowy dzień dla konopi

Przez lata wydawała się stracona wszelka nadzieja dla rośliny zielnej, chociaż Stany Zjednoczone powoli zaczęły importować nasiona konopi i olej spożywczy w 1998 roku. W kolejnych latach wydano szereg ustaw, ustaw i orzeczeń sądowych, które zaczęły zmieniać surowe reputację, jaką dał konopiom początek XX wieku. Wszystko zmieniło się 20 grudnia 2018 r., Kiedy uchwalono ustawę o uprawie konopi, umożliwiając uprawę i produkcję hempu jako zwykłych upraw, zamiast klasyfikowania ich jako narkotyków.

Chociaż nie jest jasne, co przyniesie przyszłość produkcji konopi w USA, badania pokazują, że jest to bardzo dochodowa uprawa i może stworzyć zupełnie nowy przemysł pracy.

To włókno jest teraz niszowe, ale może przekształcić się w plon za miliardy dolarów i wytrzymałą tkaninę, jeśli uda nam się przepchnąć jego zawiłą przeszłość. Wiele wad dzisiejszej odzieży konopnej jest spowodowanych koniecznością importowania, takich jak koszt transportu, cena dla konsumentów i dostępność tych produktów.

Po przekształceniu w włókno, tkaninę, a ostatecznie odzież, konopie nie podrażniają skóry, ponieważ są hipoalergiczne. Materiał, podobny w dotyku do lnu, z czasem staje się bardziej miękki i wystarczająco trwały, by przetrwać pozornie w nieskończoność.

Ze względu na obecnie małą skalę produkcji konopi, często miesza się je z bawełną lub włóknami syntetycznymi, aby stworzyć „wiskozę konopną” – nie daj się zwieść; prawdziwych rzeczy nie trzeba łączyć z niczym, aby stworzyć niesamowity produkt.

Na razie możemy cieszyć się garstką małych, niezależnych marek, które wytyczają nową ścieżkę dla produktów pochodzących z konopi, w tym Essenz, FemiCanna i Purehemp.pl z ich najwyższej jakości olejami i kapsułkami CBD oraz innymi produktami konopnymi, które rewolucjonizują suplementy diety i produkty wellness rynków w Europie.

Back to top button