Nietestowane na zwierzętach – jak czytać opakowania kosmetyków

432

Produkcja kosmetyków rozłożona jest na wiele etapów. Co więcej, zanim ostatecznie trafią one na rynek, podlegają testowaniu przez firmy i koncerny farmaceutyczne. Niestety nadal zdarza się, że wiele z nich jest sprawdzanych na zwierzętach, którym czyni się w ten sposób krzywdę.

Testowanie produktów kosmetycznych na zwierzętach to w wielu przypadkach norma. Jak duży jest to proceder na całym świecie i jak możesz sprawdzić to, czy w trakcie produkcji danego produktu nie doszło do zaangażowania zwierząt?

Ochrona kosmetyków przed testowaniem na zwierzętach

W zależności od kontynentu lub kraju, w którym produkowane są kosmetyki, można się spotkać z innym podejściem w zakresie ich testowania na zwierzętach. Na przykład w Chinach zakazy takich praktyk nie istnieją. Chiny to gigant rynku kosmetycznego, który dostarcza i odbiera ogromną liczbę kosmetyków.

Jeśli zaś chodzi o Europę, zakazane w niej jest produkowanie i sprzedawanie kosmetyków, które podlegały testowaniu na zwierzętach. Ten przepis został wprowadzony także przez stan Kalifornia w USA, aczkolwiek jest wiele stanów, gdzie testy na zwierzętach nie są zakazane.

Niezwykle istotne jest to, że przepis związany z zakazem wykonywania testów kosmetyków na zwierzętach jest skierowany wyłącznie na nowe produkty, które powstały w czasie wchodzenia regulacji prawnych w życie.

Kolejnym z problemów są wszelkiego rodzaju odstępstwa od zakazów wykonywania testów. Firmy mogą się o to zwrócić do Komisji Europejskiej, gdy mają poważne obawy w zakresie bezpieczeństwa danego składnika kosmetyków dla człowieka i skrzętnie to wykorzystują.

W ten sposób na rynek trafia wiele produktów, o których historii produkcji konsumenci nie mają pojęcia.

Jak możesz się upewnić po opakowaniu, że dany kosmetyk nie był testowany na zwierzętach?

Pewność, że dane kosmetyki testowane na zwierzętach nie były, można uzyskać, gdy na ich opakowaniach znajduje się charakterystyczny symbol skaczącego królika (tzw. leaping bunny). Jest to oznakowanie kosmetyków, które mówi o tym, że są to wyroby na żadnym etapie produkcyjnym nietestowane na zwierzętach.

Co więcej, przy wyborze produktu z symbolem skaczącego królika zyskuje się dodatkowo zapewnienie tego, że do jego wytwarzania nie korzysta się również z substancji, które pochodzą z martwych zwierząt. Zamiast nich często w takich kosmetykach obecne są produkty mleczne, miód lub lanolina.

Jak wygląda proces nadawania takiego symbolu?

Każdy etap produkcji kosmetyków w takim przypadku podlega badaniu ze strony audytorów broniących praw zwierząt. Przykładem organizacji, która decyduje o nadaniu symbolu skaczącego królika, jest angielska organizacja BUAV (British Union for the Abolition of Vivisection).

Lista produktów od PETA

PETA to międzynarodowa organizacja non-profit, której głównym przedmiotem działalności jest walka o prawa zwierząt. Pomaga ona także w podjęciu decyzji o zakupie konkretnego wyrobu. Na jej stronie internetowej znajduje się bowiem lista produktów przyjaznych zwierzętom, ale także tych, które przeprowadzają na nich testy.

Podobne listy prowadzą również mniejsze organizacje, aczkolwiek dane z PETA są najbardziej miarodajne w tej kwestii, ze względu na jej duże doświadczenie (prawie 40-letnia działalność na rynku).

Kupując kosmetyki, zapoznaj się dokładnie z ich opakowaniami oraz z zawartymi na ich temat innymi informacjami, a także z danymi międzynarodowych organizacji. W ten sposób zminimalizujesz ryzyko wsparcia firm, które stosują nieodpowiednie praktyki w stosunku do zwierząt i wykorzystują je do celów zarobkowych.